Poza zasięgiem

Czy zdarzyło Wam się tak, że lista rzeczy do zrobienia nabiera mocy urzędowej miesiącami, jak nie latami? Że rupieć kupiony całą wieczność temu czeka na nowe wdzianko już tak długo, że zapomnieliście, skąd się wziął na półce? Że plany bardzo rozjeżdżają się z realizacją? Powodów może być wiele. Ale co zrobić, żeby jednak zrobić? Skoro doba ma tylko 24 godziny. Są jednak miejsca, w których czas płynie wolniej. W których oddech się uspokaja, a organizm przechodzi w tryb slow mode. Gdzie powietrze jest tak rześkie, że już jeden wdech ładuje ledwo działający akumulator. Ostatnio żartowałam: weź jedną babę, wywieź ją do lasu, a od razu znajdzie czas i energię na renowacje rupieci. Żarty żartami, ale podejście bardzo skuteczne.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s