Archiwa miesięczne: Marzec 2017

Plastusiowy pamiętnik

Warsztaty plastyczne to takie coś, co tygryski lubią najbardziej. W jedno miejsce przyjeżdżają osoby z różnych stron, w różnym wieku, każdy z innym fachem w ręku. Księgowa, przewodnik wycieczek, bezrobotna, a nawet pani chirurg. Właściwie to ciężko zapamiętać kto czym się zajmuje na co dzień. W chwilach warsztatów to przestaje być istotne. Praca, problemy, kredyty – to wszystko zostaje za drzwiami, po przekroczeniu krórych czas staje w miejscu, a wszyscy zaczynają mówić jednym językiem – tym warsztatowym. W tych chwilach wystarczy tylko przyodziać fartuszek, narzędzia wziąc w dłoń, a rzeczy niesamowite dzieją się same. Niby według wytycznych, niby z tych samych materiałów, a jednak każda praca jest inna. W każdej pracy ktoś zostawia cząstkę siebie. I powiem szczerze, że nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że te prace warsztatowe mają w sobie to coś. Może to przez wzgląd na atmosferę panującą na warsztatach? Totalny luz, dobry humor, śmiechu co nie miara. Znam wiele osób, dla których takie warsztaty są swego rodzaju terapią. Jogą dla duszy. Polecam wszystkim, którzy potrzebują choć na chwilę oderwać się od ziemi czy po prostu odpocząć psychicznie od codzienności. A przy okazji spotkać przesympatycznych ludzi i stworzyć coś nietuzinkowego.

Ostatnio miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach mixedmedia podczas otwarcia pracowni i sklepu 13@rts. Miejsce niesamowite, a atmosfera tam panująca sprzyja tworzeniu. Podczas warsztatów można było zgłębić technikę mixedmedia tworząc kompozycję na drewnianym pudełku. Wielość dodatków i dostępnych foremek do odlewów sprawiła, że każda praca była wyjątkowa. Smaczku pracom dodały połyskujące proszki shiny powders 13arts dostępne w całej palecie barw. Na mojej pracy w tonacji perłowej i starego złota. Polecam wypróbować. Ja tymczasem już myślę nad kolejnym projektem w tej technice 🙂